25 November 2014

zuhause ist da, wo man sich vermisst


Właśnie powinnam uczyć się na kolokwium z wymowy niemieckiego, które jest niezmiernie pasjonujące. Zaczynając życie w Poznaniu, byłam pewna, że po miesiącu będę płakać rzewnymi łzami i tęsknić za moim domem, którym jest Radom, a stało się coś zupełnie innego. Kiedy wracam na weekend do Radomia, po kilku godzinach mam ochotę być już znowu w Poznaniu, spotkać ludzi, z którymi widuję się codziennie i przejść się Głogowską. Po kilku dniach rozłąki z Poznaniem wracam do niego jak do rodzinnego miasta i cieszę się jak dziecko, kiedy wysiadam z pociągu na przystanku Poznań Główny. To w Poznaniu zaczął się najlepszy okres mojego życia i przeżyłam przez te dwa miesiące więcej cudownych chwil niż przez 3 lata w liceum. Nie wiem co, ale coś mnie tu trzyma, czuję, że wrosłam w to miasto, że ono jest dla mnie, a ja dla niego. 

"Zuhause ist da, wo man sich vermisst".







źródło zdjęć: weheartit.com

2 comments: