23 February 2016

not every introvert is shy


Jestem wstydliwa. Tak, boję się nowych ludzi, dużych grup, pierwszych rozmów. Tegoroczne zmiany następują we mnie dość szybko. Zmieniam siebie, swój charakter i swoje podejście. Od kiedy wróciłam do Poznania, każdy dzień jest dla mnie jakimś małym przełomem. Może to dziwne, ale codziennie spotyka mnie coś miłego, coś, co sprawia, że po okropnym poranku nadchodzi słońce i mój dzień nagle staje się lepszy. Pierwszy tydzień w Poznaniu nauczył mnie, że trzeba cieszyć się z małych rzeczy i często coś miłego dzieje się wtedy, kiedy najmniej się tego spodziewasz.


Dzisiejszy dzień nie zaczął się dobrze. Miałam wstać o 9:00, leżałam w łóżku do 11:00, nie załatwiłam tego, co miałam w planach. Pojechałam na uczelnię, okazało się, że pierwsze zajęcia są odwołane, a ja nie mam co ze sobą zrobić. Dzięki temu spędziłam godzinę z przemiłą osobą z mojej grupy, zjadłam dobre ciasto i pierwszy raz w życiu piłam mrożoną kawę z truskawkami (jest naprawdę ok!). Później ledwo przetrwałam kolejne zajęcia, lekko podłamana poziomem i sposobem ich prowadzenia. Poznałam baaaardzo miłego, erasmusowego chłopaka z Serbii, przełamując moją barierę, o której pisałam na początku. Miałam szansę porozmawiać po angielsku i zjeść obiad w niezwykle miłym towarzystwie! Przekonałam się, że czasami warto się otworzyć i po prostu nie zastanawiać się, co przyniosą kolejne minuty. Nie wszystko można zaplanować i nie wszystko powinno się planować. Niespodziewane wydarzenia często bardzo zaskakują, ale mogą być też przyjemne i uczą nas czegoś nowego.


Ja dzisiaj zrozumiałam, że nie mogę zamykać się na wszystkie nowe osoby i muszę od czasu do czasu wyjść do ludzi, odezwać się pierwsza i dać się ponieść chwili. Takie momenty są najpiękniejsze. Rano nawet nie przeszło mi przez głowę to, że dzisiejszy dzień może być taki pozytywny. Pierwszy raz w swoim życiu usłyszałam od płci przeciwnej, że jestem bardzo miła! Zostałam też mocno przytulona. To niesamowite, jak jedno zwykłe przytulenie może poprawić nam dzień. 

Warto się otworzyć i najzwyczajniej w świecie być sobą.

Besos chicos y chicas!

No comments:

Post a Comment